Tomasz Kozioł (Pop)kultura osobista

Wszyscy nasi Spider-Mani #001 – Kamil K. Karpiński rysuje Człowieka-Pająka i opowiada o komiksach

W

Niedawno podzieliłem się z Wami dwoma długaśnymi tekstami z Człowiekiem Pająkiem w roli głównej. Najpierw opowiedziałem o narodzinach mojej miłości do tej niesamowitej postaci i zapowiedziałem cykl “Wszyscy moim Spider-Mani”. Następnie przez 20 stron maszynopisu rozwodziłem się nad (prawie) wszystkimi detalami trylogii Sama Raimiego.

Niewiele później pojawiła się w internecie zabawa #6fanarts polegająca na… cóż, narysowaniu sześciu fanartów. Co więcej, fani artystów mogli podrzucać swoje pomysły na to, które postaci mają trafić do zestawienia. Oczywiście, skończyło się na tym, że gdzie tylko mogłem, oddawałem głos na Spider-Mana, rzecz jasna. I wiecie co? Kilka razy mi się poszczęściło! Na zamaskowanego Petera Parkera skusił się między innymi Kamil K. Karpiński, z którym miałem już kiedyś zresztą przyjemność współpracować.

Gdy Kamil pochwalił się już swoją wersją Spider-Mana, którą możecie podziwiać poniżej, przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Zaciekawiło mnie, kiedy Kamil pierwszy raz zetknął się Pająkiem i czy darzy tę postać sentymentem. Poza tym, każdy może mieć przecież “swojego Spider-Mana” – superbohatera, który zawsze będzie “naj”, od którego wszystko się zaczęło. I w ten oto sposób narodził się cykl “Wszyscy nasi Spider-Mani”, w którym – w miarę możliwości – będę przybliżał sylwetki polskich rysowników i ich superbohaterskich upodobań.

[Tomek Kozioł] Pamiętasz swoje pierwsze zetknięcie ze Spider-Manem?

[Kamil K. Karpiński] Mój pierwszy raz z Pajączkiem, to był komiks The Punisher 1/95 wydany przez wydawnictwo TM-Semic. W tym samym roku pojawił się również zeszyt komiksowy Spider-Man “Zmysły”. Ta seria zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. A do tego pojawił się Spider-Man 2099, którego jestem fanem do dziś. Od zawsze mnie kręciły opowieści grozy oraz coś w rodzaju cyberpunk S-F. A te komiksy to miały!

Spider-Man wykonany w ramach akcji #6fanarts.

[TK] Masz ulubioną wersję Człowieka-Pająka?

[KKK] Tak jak już wspomniałem w poprzednim pytaniu, dla mnie numer jeden to Spider-Man 2099!

[TK] Moim numerem jeden od zawsze był Spider-Man (czasem tylko rywalizuje z Batmanem). Ale domyślam się, że dla Ciebie inna postać może być tą „naj”. Który superbohater będzie dla Ciebie bezkonkurencyjny?

[KKK] Wolverine. Na dźwięk onomatopei “SNIKT” mam zawsze ciarki. 😉 Jako wychowanek TM-Semic moim faworytem jest “Weapon X”. To co zrobił z tą postacią Barry Windsor-Smith, to istny majstersztyk. Czysta esencja! Liczę, że kiedyś doczekamy się filmu o Loganie w kategorii R, gdzie jego geneza będzie porównywalna do tego, co mogliśmy zobaczyć w “Weapon X”.

Wolverine w wykonaniu Kamila.

[TK] Czy komiksy superbohaterskie miały wpływ na to, że też zacząłeś tworzyć obrazkowe opowieści? Czy Twoja droga do zainteresowania komiksem była inna?

[KKK] Mój pierwszy komiks dostałem od rodziców w wieku 4-5 lat. Był to zeszyt “Transformers”. Niestety nie pamiętam jaki to był numer. Jedyne co po nim pozostało, to środek bez okładki. 😉 To co tworzę obecnie, to pokłosie tego zakupu. Komiksy zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Uwielbiałem serię X-Men, The Punisher oraz Spawn.

[TK] Gdybyś mógł rysować dla dowolnego wydawnictwa, to na które padł by wybór? Jest jakaś seria, którą chciałbyś rysować czy wolałbyś się trzymać swoich pomysłów i projektów?

[KKK] Marvel, DC lub Image. Jakbym tam zagościł, to myślę że bym nie narzekał na brak zleceń. 😉 Jednak życie pisze nam różne scenariusze. Spełniam się zawodowo jako retuszer zdjęć i zajmuję się tym profesjonalnie od ponad dziesięciu lat. Oczywiście, jak każdy artysta, liczę że kiedyś los się uśmiechnie i do mnie. Zostanę zauważony i będę mógł wtedy łączyć przyjemne z pożytecznym (tworzyć ilustracje i zarabiać pieniądze). Aktualnie pracuję nad pewnym komiksem – “Mister Jester” – za scenariusz odpowiada niezastąpiony Wiktor Talaga. Mamy plany, aby z tym komiksem uderzyć w zagraniczne rynki. Jednak to nie jest taki prosty plan. Praca po godzinach jest męcząca, często brakuje weny i chęci. Przez to proces powstawania komiksu jest bardzo długi.

[TK] Jakie są Twoje najbliższe komiksowe plany? I pod kątem czytania, i rysowania.

[KKK] Mój plan, to kontynuacja prac nad komiksem “Mister Jester” (scenariusz Wiktor Talaga). Otrzymuje również inne propozycje współpracy. Na tę chwilę są to kiełkujące plany, czas pokaże czy coś z tego się wykluje. 😉

Jeżeli chodzi o czytanie komiksów, to ich nie czytam w ostatnim czasie. Mam już ich tak wiele, że trochę mnie znudziły. Od kilku lat za to namiętnie czytam książki. 🙂

Plansza z komiksu “Mister Jester”.

[TK] Gdybyś chciał kogoś zainteresować komiksami, jakie tytuły byś zarekomendował?

Trudno powiedzieć, to wszystko zależy, jaka to osoba. Dla jednych cool jest Batman, dla drugich wyjątkowym komiksem jest Persepolis (oba tytuły polecam!). Zachęcam ogólnie do czytania! Czytajcie książki i komiksy! Tylko duże dawki! 🙂

[TK] Dzięki za rozmowę!

W ramach podsumowania: Kamila Karpińskiego znajdziecie Facebooku, Instagramie oraz Behance. Warto śledzić jego prace! Zdradzę od razu, że jest realna szansa, iż Kamil przygotuje jeszcze fanart ze Spider-Manem 2099 w roli głównej – jest na co czekać!

Bardzo możliwe, iż w ciągu najbliższych tygodni pojawi się kolejna część nowego cyklu “Wszyscy nasi Spider-Mani”. Jeśli są jakieś pytania, które chcielibyście skierować do wszystkich potencjalnych gości-artystów, to dajcie znać w komentarzach.

komentarzy 7

Jestem bardzo ciekawy, co masz do powiedzenia! :-]

  • Ciekawy wywiad, szkoda że krótki 😉 Zawsze mnie ciekawiło, jak mocny wpływ miała słuchana muzyka na wygląd kreski rysownika.

    • Nie ma problemu, zapytam Kamila, czy zechce uchylić rąbka tajemnicy w tym zakresie! A może jeszcze coś Cię nurtuje? To za jednym zamachem może uda się uzyskać kilka dodatkowych odpowiedzi. ;-]

      W założeniu wywiady miały być “mini”, ale… zobaczymy, czy nie pójdą bardziej w kierunku “maxi”. :]

    • Krótko i na temat 😀 Słuchana muzyka miała również ogromny wpływ na to co tworzę. Rodzice zaszczepili we mnie muzykę Queen. Następnie czytając komiksy, okazało się że świat ostrej muzy łączy się z tym medium. Bardzo miło wspominam soundtrack do filmu Spawn. Aktualnie jestem bardzo elastyczny pod względem muzycznym. Słucham od rocka typu Queen po Agnostic Front kończąc na muzyce klasycznej czy dark independent (Dead Can Dance). Elektroniką również nie pogardzę, aktualnie ZHU czy Prayers. Spektrum jest bardzo szerokie. Mimo wszystko najczęściej sięgam po rock’n’roll! 😉

      • Coś właśnie czułem po kresce Rosomaka że muzyka była mroczniejsza niż pop w radiu 😀

      • Kolejny fan Queen! <3

        Kamil, dzięki, że jeszcze wpadłeś odpowiedzieć na pytanie. Jak tylko będę miał chwilę, to dorzucę je do artykułu!

Tomasz Kozioł (Pop)kultura osobista

Tu mnie znajdziesz:

Najświeższe teksty

Najnowsze komentarze

%d bloggers like this: