Tomasz Kozioł

(Pop)kultura osobista

Najświeższe teksty

Jeden gniewny człowiek – Ritchie i Statham, moja ukochana para

J

Spotkała mnie ostatnio podwójna przyjemność. Nie dość, że po chyba ponad pół roku przerwy byłem w końcu w kinie, to na dodatek na pierwszy seans wybrałem “Wrath of Man”. I było idealnie!

Kocham filmy Guya Ritchie’ego. Wszystkie, jak leci. I na tle jego, nazwijmy to, bardziej typowych obrazów “Wrath of Man” wypada niecodziennie. I to mimo Stathama w roli głównej, który u Ritchie’ego występuje bardzo regularnie. Rekordowo mało tu zaawansowanych zwrotów akcji, które zaczynają się zapinać dopiero w ostatnich minutach filmu. Dialogi są jakieś takie… stonowane, mniej przewrotne. Całość zaś ma w sobie coś teatralnie minimalistycznego, mimo że scen akcji nie brakuje (nie mam pojęcia, jak udało się osiągnąć taki efekt).

(więcej…)

Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) – Gdy w końcu jest dobrze, ale człowiek marzy, żeby było jeszcze lepiej

P

Bałagan w filmowym uniwersum DC przybrał w pewnym momencie niesamowite rozmiary. Ciągłe informacje o zmianach kadrowych na wszelkich możliwych stanowiskach – reżyserów, scenarzystów, producentów – zaowocowały kilkoma filmami, na których czasem było ciężko choćby wysiedzieć. Najbardziej jaskrawym przykładem tej sytuacji było pierwsze “Suicide Squad”, które ciężko było rozróżnić od płonącego śmietnika.

Szczęśliwie dla nas, widzów, kto miał pójść po rozum do głowy, ten – najwyraźniej – poszedł. Kolejne solowe filmy poszczególnych postaci nie tylko dało się oglądać, ale można było to robić z niekłamaną przyjemnością. Jak tylko nadarzy się okazja, może uda mi się szerzej napisać o “Aquamanie” oraz “Shazamie” – w skrócie: w ramach relaksu naprawdę można po te filmy bez strachu sięgnąć. Dziś jednak wezmę na warsztat “Ptaki Nocy (i fantastyczną emancypację pewnej Harley Quinn)”.

(więcej…)

Wszyscy nasi Spider-Mani #003 – Marcin Medziński rysuje Człowieka-Pająka i opowiada o komiksach

W

Miałem ambitny plan, by przedstawić Wam kolejnego niesamowitego polskiego komiksiarza już kilka miesięcy temu. Ale i u mnie działo się znacznie więcej, niż planowałem, i u mojego nowego gościa również. O moich perypetiach opowiem Wam przy innej okazji (osoby zaglądające do mnie czasem na Facebooku pewnie dobrze wiedzą, o co chodzi).

Dziś nie chcę już dalej odciągać uwagi od jakże utalentowanego i pracowitego Marcina Medzińskiego. Zapraszam na trzeci wywiad z serii “Wszyscy nasi Spider-Mani”!

(więcej…)

“Adrenalina”, konkursy literackie i “Dzień, w którym Robert Małecki powiedział mi, że mam dryg do pisania”

&

Kiedy reaktywowałem swoją stroną, napisałem, że przerwa była spowodowana m.in. pracą nad czymś dłuższym. Dużo dłuższym. Podzieliłem się już z Wami moją pierwszą bajką dla dzieci, o Chomiku Minimaliście. Ale to nie było to “długie coś”, nad którym pracowałem przez prawie dwa lata. Dziś z kolei chcę Wam po raz pierwszy zaprezentować opowiadanie spod mojego pióra (no, spod moich palców uderzających w klawiaturę). Nosi tytuł “Adrenalina” i napisałem je na konkurs “Stulecie polskiego kryminału”.

Mamy już w takim razie dwa z trzech elementów zawartych w tytule tego tekstu. Jest “Adrenalina”, jest i konkurs literacki. Ale co do tego wszystkiego ma znany, lubiany, poczytny i wielokrotnie nagradzany autor kryminałów, Robert Małecki? I czy to opowiadanie jest tym “długim cosiem”, nad którym pracowałem przez dwa lata?

Chcecie się przekonać? To zapraszam dalej.

(więcej…)

Wszyscy nasi Spider-Mani #002 – Jakub Kijuc rysuje Człowieka-Pająka i opowiada o komiksach

W

Miesiąc temu miałem przyjemność przedstawić Wam pierwszą część cyklu “Wszyscy nasi Spider-Mani”, w której rozmawiałem z Kamilem K. Karpińskim. Kamil opowiadał o początkach swojej ilustratorskiej kariery, planach na przyszłość i, oczywiście, ulubionych superbohaterach (w jego przypadku nie był to akurat Spider-Man).

Teraz przyszła pora na przedstawienie mojego drugiego gościa. To Jakub Kijuc – ilustrator, który ma styl tak charakterystyczny, że po prostu nie da się go pomylić. Wieki temu miałem niemałą frajdę z czytania jego “Konstruktu”. Od tamtej pory Jakub znacząco rozszerzył swoją działalność – Jan Hardy i Dąb Bartek królują w jego pracach, a i “Konstrukt” też pojawia się tu i ówdzie. O wszystkich tych projektach dokładniej opowie Wam już za chwilę sam Kuba!

(więcej…)

Wszyscy nasi Spider-Mani #001 – Kamil K. Karpiński rysuje Człowieka-Pająka i opowiada o komiksach

W

Niedawno podzieliłem się z Wami dwoma długaśnymi tekstami z Człowiekiem Pająkiem w roli głównej. Najpierw opowiedziałem o narodzinach mojej miłości do tej niesamowitej postaci i zapowiedziałem cykl “Wszyscy moim Spider-Mani”. Następnie przez 20 stron maszynopisu rozwodziłem się nad (prawie) wszystkimi detalami trylogii Sama Raimiego.

Niewiele później pojawiła się w internecie zabawa #6fanarts polegająca na… cóż, narysowaniu sześciu fanartów. Co więcej, fani artystów mogli podrzucać swoje pomysły na to, które postaci mają trafić do zestawienia. Oczywiście, skończyło się na tym, że gdzie tylko mogłem, oddawałem głos na Spider-Mana, rzecz jasna. I wiecie co? Kilka razy mi się poszczęściło! Na zamaskowanego Petera Parkera skusił się między innymi Kamil K. Karpiński, z którym miałem już kiedyś zresztą przyjemność współpracować.

(więcej…)

Chomik Minimalista przyszedł się przywitać!

C

Cześć!

Chciałbym Wam dziś kogoś przedstawić. To Chomik, zwany Minimalistą. Mieliście się poznać dopiero za kilka miesięcy, gdy Chomik będzie się czuł w pełni gotowy, ale szaleństwo panujące na świecie zmobilizowało go do wcześniejszego wyściubienia nosa ze swojego zagraconego domku. Futrzak uznał, że nie można zawsze być do wszystkiego na sto procent gotowym i czasem trzeba po prostu pójść na lekki żywioł. Co też właśnie czyni – przywdział pelerynę, napiął klatę i jest gotowy do akcji!

(więcej…)

Wszyscy moi Spider-Mani – część 2: Tobey Maguire i Sam Raimi albo rzecz o wielkiej odpowiedzialności

W

Wprowadzenie do cyklu “Wszyscy moi Spider-Mani” zakończyłem nie lada cliff-hangerem. Otóż, rzuciłem pytanie, czy coś może pójść nie tak z premierą takiego filmu, jak „Spider-Man” Sama Raimiego. Ogólna odpowiedź brzmi: jasne, że tak! Źle może pójść między innymi, cóż, wszystko. Ale…

Jak się okazało – na szczęście dla małego mnie – wszystko poszło właśnie tak, jak miało pójść. Pewnie po budowaniu „napięcia” w poprzednim tekście, spodziewaliście się, że zacznę od narzekania na Spider-Mana w wydaniu Raimiego, ale w przypadku pierwszej części po prostu nie potrafię tego zrobić. To jeden z tych filmów, w którym można – i to dosyć łatwo – przyczepić się do sporych rozmiarów listy szczegółów. Jest jednak ona równoważona przez bardzo długą listę szczegółów, które zostały dopieszczone z niesamowitą wręcz pieczołowitością. Równocześnie, jest to film, który wszystkie najważniejsze rzeczy robi dobrze.

(więcej…)

Wszyscy moi Spider-Mani – część 1: Wstęp albo rzecz o narodzinach komiksowej miłości

W

Chciałem napisać w miarę prosty przegląd wszystkich serii filmów o Spider-Manie. Jest to postać, której losy śledziłem przez całe życie, wcieliło się w nią na srebrnym ekranie trzech różnych aktorów… Czułem, że chętnie postawię te wszystkie wersje obok siebie i przyjrzę się, co w której zagrało. Jest to temat bardzo standardowy, w internecie przewałkowany chyba w każdą stronę. Ale że jest to równocześnie temat bardzo subiektywny, to i tak miałem ochotę wziąć go na warsztat.

(więcej…)

Batman mógł powrócić, to ja też mogę

B

Cześć!

Gdy pierwszy raz od ponad dwóch lat zobaczyłem wordpressowy kokpit admina, to… po prostu ucieszyłem się, że postanowiłem przywrócić bloga do życia i znowu do Was i dla Was coś napisać.

Przerwa od prowadzenia strony miała u swego podnóża wiele niezależnych powodów. Głównym z nich była chęć spróbowania się z napisaniem czegoś dłuższego niż nawet najdłuższa rozprawa o filmie (do dziś chyba rekordzistą jest w tym zakresie tekst o trzeciej części Iron Mana). Czułem, że wpadłem w wir regularnego pisania relatywnie krótkich tekstów, ciągle trzymając się formuły opinii/recenzji. Nie potrafiłem wtedy równocześnie tego kontynuować i eksperymentować z czymś nowym. Musiałem się tego dopiero nauczyć i… Myślę, że się udało!

(więcej…)
Tomasz Kozioł (Pop)kultura osobista

Tu mnie znajdziesz:

Najświeższe teksty

Najnowsze komentarze