Tomasz Kozioł (Pop)kultura osobista

Wspomnienia z Hawajów #03: „Motoryzacyjnie”

W

Wspomnienie #06: „Sześć pasów w jedną stronę!”

W końcu zobaczyłem legendarne amerykańskie autostrady… Sześć pasów w jedną stronę! I to nie dlatego, że dwie jezdnie – po trzy pasy każda – na chwilę się połączyły. To po prostu było sześć pasów w jedną stronę… Jednak nie to jest najciekawsze. Cała szerokość owej drogi przez dużą część dnia jest zastawiona samochodami, zakorkowana!

Nie myślałem, że tak gigantyczna autostrada może mieć problem z obsłużeniem jakiegokolwiek ruchu. Jak się jednak okazało, ludzie pracujący w Waikiki po suchej stronie wyspy, na ogół mieszkają po stronie deszczowej, co daje ok. 80 mil podróży dziennie. Autostrada jest szeroka, owszem, ale dookoła wyspy jest tylko jedna (i wcale nie ma przez cały czas sześciu pasów, tylko znacznie mnie). Jest jeszcze jedna, prowadząca w poprzek masywu górskiego, umożliwiająca znacznie szybsze dotarcie do przeciwległego krańca Oahu. Trzeba też przyznać, że jest niezwykle malownicza.

Wspomnienie #07: „Mustang”

Ford Mustang, rocznik dowolny, jest zdecydowanie jednym z moich ukochanych samochodów. Zaś podczas pobytu na Oahu mogłem się na nie naprawdę napatrzyć. Jak się okazało, to jeden z najpopularniejszych wozów dostępnych do wypożyczenia dla turystów. Po Honolulu jeździły ich po prostu setki!

Niestety – czy to w Chickago, czy na Hawajach – nie widziałem żadnych naprawdę starych wozów. Po Chicago ogólnie jeździły same fury – jak to mawiał Clint Eastwood w „Gran Torino” – „na ryż”, sporadycznie przetkane tu i ówdzie jakimś GMC. Na Oahu było z tym znacznie lepiej, większość samochodów miała amerykański rodowód, lecz też nie było żadnych antyków. Nie widziałem ani jednego starego Mustanga, a oldschoolowych Camaro można zobaczyć więcej na ulicach Warszawy. Zaś najbardziej wiekowy wóz, jaki rzucił mi się w oczy, to trzymająca się już chyba tylko na farbie Toyota Camry. W tym zakresie – mimo setek nowych Mustangów na drogach – odczułem mimo wszystko zawód.

Swoją drogą, byłem o krok od wypożyczenia sobie Forda Mustanga na jeden dzień. Byłaby to impreza potwornie droga, gdyż dla osoby poniżej 25 roku życia koszt wynosiłby… 130 dolarów za dobę plus wydatki na paliwo. Ale byłem na tyle zdeterminowany, że postanowiłem się pogodzić z tą kwotą. Niestety, na przeszkodzie stanęło coś zupełnie innego – brak karty kredytowej!

Wspomnienie #08: „Ręce na maskę!”

Trzymając się jeszcze tematu motoryzacyjnego – zaskoczyła mnie mnogość znaczących ograniczeń prędkości. W wielu miejscach w mieście, na dwupasmówkach, stały znaki spowalniające do 25 mil na godzinę (odpowiednik mniej więcej 40 naszych km/h). Na dwupasmówkach!

Zaś na trójpasmowych autostradach widziałem nie raz ograniczenie do 45 mil na godzinę, czyli  mniej więcej 70 km/h. Nawet podczas remontu naszego A1 (wiecznego remontu…), możemy po pozostałym jednym pasie śmigać spokojnie 80 km/h

Powiecie – co tam, ograniczenia! Wcisnąć gaz i jechać! Też tak sobie pomyślałem. Zmieniłem zdanie, gdy zobaczyłem, jak jeden z funkcjonariuszy miał wyraźną ochotę aresztowania naszego przewodnika za przejście w nieoznakowanym miejscu jakiejś bocznej alejki między hotelami. Najpierw zostałem poinformowany o sposobach zachowania policji w Stanach, a później sam widziałem, jak się wywiązują z obowiązków. To bardzo… rzetelne chłopaki. Do przesady.

Nie wierzę, że z nimi byłaby taka dyskusja, jak u nas. „Przepraszam za te 20 dodatkowych kilometrów, panie władzo” na pewno by nie przeszło.

W pewnym momencie nawet nie żałowałem, że nie wypożyczyłem Forda – co z tego, że bym w nim siedział, skoro nie mógłbym go naprawdę pocisnąć chociaż przez chwilę? Do tego też dochodzą jednak inne przepisy drogowe – szczególnie w zakresie pierwszeństwa na skrzyżowaniach. Na pewno bym się gdzieś pomylił, przyzwyczajony do europejskiego kodeksu ruchu drogowego. I mam wrażenie, że powiedzenie „sorry, I’m new here” za bardzo by mojego przestępstwa w oczach policji nie pomniejszyło…

W cyklu “Wspomnienia z Hawajów” pojawiły się następujące teksty:

  1. Wspomnienia z Hawajów #01: „Ogólnie”
  2. Wspomnienia z Hawajów #02: „Kulinarnie”
  3. Wspomnienia z Hawajów #03: „Motoryzacyjnie”
  4. Wspomnienia z Hawajów #04: „Militarnie”
  5. Wspomnienia z Hawajów #05: „Turystycznie po raz pierwszy”
  6. Wspomnienia z Hawajów #06: „Turystycznie po raz drugi”
  7. Wspomnienia z Hawajów #07: „Podsumowująco”

komentarze 2

Jestem bardzo ciekawy, co masz do powiedzenia! :-]

Tomasz Kozioł (Pop)kultura osobista

Tu mnie znajdziesz:

Najświeższe teksty

Najnowsze komentarze

%d bloggers like this: