Tomasz Kozioł

(Pop)kultura osobista

Najświeższe teksty

Zombie Apocalypse – Wypchany miłością… i C4

Z

Byłem bardzo ciekaw, co wyjdzie z Zombie Apocalypse. Zapowiadało się bardzo przyjemnie, ale też miało wyjść w okresie, kiedy wszyscy będą rozpieszczeni letnimi hitami z XBLA. Shadow Complex, Trials HD, Splosion Man… Z taką konkurencją nie ma zabawy. Albo jest się dobrym, albo ma się połamane palce. Takie życie. Taki lajf. Czy Zombie Apocalypse obroniło się i nadal ma sprawne wszystkie stawy? (więcej…)

Zabawy z WordPressem, część #1 – pluginy (wtyczki)

Z

“If there is an issue, there is also a WP plugin” nabrało dla mnie prawie takiej samej rangi, jak “If it’s not on the Web, it does not exist”. Jeśli macie jakiś problem ze swoim WordPressem lub po prostu chcecie coś usprawnić czy zmodyfikować, najprawdopodobniej ktoś to już zrobił za Was.

Oczywiście, nie zawsze dostaje się gotowe rozwiązanie – czasem mamy do dyspozycji “jedynie” bardzo szczegółowy, idiotoodporny poradnik, jak coś zrobić. Jednak w tej części “Zabaw z WordPressem” skupię się właśnie na najprzydatniejszych wtyczkach, na jakie udało mi się trafić przez ostatni miesiąc poznawania tej zacnej platformy. Część wtyczek – tych związanych z SEO (Search Engine Optimization) – zostawię na artykuł związany z problematyką lubienia naszej strony przez Google’a, coby teraz nazbyt nie mieszać. (więcej…)

Księga Ocalenia – Nigdy więcej, Denzel!

K

Po Księdze Ocalenia nie spodziewałem się zbyt wiele. Przede wszystkim, średnio lubię filmy ze św. Denzelem. Trochę do kupna biletu podkusiła mnie informacja, że to film “twórców Matrixa”. Jak jednak pokazały mi napisy końcowe (ponieważ, oczywiście, nie wpadłem na to, żeby sprawdzić w internecie), owym “twórcą Matrixa” był w tym wypadku… producent, Joel Silver. Równie dobrze Księga Ocalenia mogła być reklamowana, jako “film twórców Sherlocka Holmesa”… (więcej…)

CHECKPOINT, czyli łódzki sklep z grami

C

Ten wpis powstał w jednym celu – promowania zacnej idei. Właśnie taką jest łódzki sklep z grami – CHECKPOINT.

Miałem okazję pomailować z założycielem, Piotrkiem “Siemaszem” Siemaszko. Chyba jego słowa najlepiej nakreślą Wam to, co stało za pomysłem otwarcia takiej przystani dla graczy:

Ja chcę określić zupełnie nowy kierunek na rynku – główny nacisk chcę położyć na walkę z piractwem. Jak uzbiera już się trochę pieniędzy, to do druku pójdą ulotki oraz plakaty. Chcę też tworzyć społeczność, zachęcam, by ludzie odwiedzali chociażby po to, by porozmawiać o tym, co się dzieje na rynku. Chcę, by klient miał świadomość, że rozmawia z osobą kompetentną.

Strona sklepu ciągle jest w fazie beta, ale już w tej chwili możecie za jej pośrednictwem rozeznać się w ofercie i dokonać zamówienia via Internet (albo drogą mailową, albo – w niektórych przypadkach – na allegro).

Nie pozostaje mi nic innego, jak zaproszenie łodzian do odwiedzenia sklepu, a pozostałych internautów – do zajrzenia na stronę domową CHECKPOINTu. :]

Zabawy z WordPressem, część #0 – wprowadzenie

Z

WordPress jest popularny na całym świecie od dawna. Od jakiegoś czasu zaś staje się również coraz powszechniejszy w naszym rodzimym, internetowym zaścianku. Ba, jak widać, sam też się skusiłem wreszcie, by założyć coś, co de facto można nazwać “blogiem”, a i spora liczba moich znajomych uczyniła podobnie. Czy warto?
Całe szczęście, nie każdy blog musi być od razu “sweetaśny”, może też służyć też do całej gamy innych zastosowań. Na przykład archiwizacji własnych materiałów, które od kilku lat gromadzą się w różnych zakątkach sieci. Albo komentowania filmów, które się niedawno widziało, czy książek, które się niedawno czytało (tutaj akurat Blogger.com). Ba, można na nim również sklep postawić, jak pokazuje przykład Checkpointu z Łodzi. (więcej…)

Colin McRae DiRT 2 – Piękny tribute, genialna gra

C

Krótko. Po zabawie z Dirt 2 utwierdziłem się w przekonaniu, że koło zostało wynalezione dokładnie po to, by Codemasters mogło robić gry wyścigowe. Kropka.

Przyznaję się bez bicia, że z pierwszym Dirtem miałem znacznie krótszą styczność niż bym chciał i ciągle pracuję nad nadrobieniem tej zaległości. Wiele godzin wyjeździłem za to w Gridzie i myślałem, że tego poziomu nie da się już doścignąć. Dzieło Codemasters powaliło mnie chyba jeszcze bardziej od drugiej Forzy i sprawiło, że przez kilka kolejnych nocy się nie wysypiałem. Jeśli zakochaliście się w ostatnim Race Driverze, najnowsza gra sygnowana nazwiskiem McRae też powinna wam zerwać trampki z nóg. (więcej…)

Darksiders – pierwsze wrażenia (Xbox 360)

D

Po trzech trzech tygodniach bez odpalania Xboxa nastąpił przełom. Mianowicie – dostałem kolejne dwa tytuły do recenzji. ;] Tym razem, jak sam tytuł wpisu wskazuje, jednym z nich jest Darksiders, na temat temat którego materiał przygotowało niedawno Blistered Thumbs.

Po pierwszych chwilach zabawy uczucia mam mieszane. Z jednej strony, całość wygląda naprawdę ładnie, zaś konwencja graficzna, która początkowo kojarzyła mi się z World of Warcraft, przypadła mi do gustu. Jeśli chodzi o przepych graficzny, naprawdę niczego nie brakuje. W szczególności, jeśli ktoś lubi rozlewać po asfalcie galony krwi i obserwować efekciarskie ciosy kończące.

Trochę gorzej, póki co, ma się sprawa z grywalnością. Niestety, paleta dostępnych na początku ruchów jest naprawdę dosyć okrojona, przez co na razie większość starć polegała na odpowiednim wyczuciu rytmu we wciskaniu X. Dobrze, że przynajmniej uniki są witalną częścią systemu walki, dzięki czemu przed graczem de facto stoi trochę większe wyzwanie niż mogłoby się wydawać. Trzeba jednak poczekać i zobaczyć, jak się całość rozkręci. Zapewne już niedługo na Gaminatorze będzie mogli przeczytać na temat obszerny tekst. ;]

Dragon Ball Z: Burst Limit – Kamehameha, i wszystko jasne

D

Właściciele Xboxów przez długi czas nie mieli szczęścia do gier z Dragon Ballem w tytule. Głównie z tego względu, że… po prostu ich nie było. Na PlayStation 2 ciągle pojawiały się nowe odsłony przygód Goku i spółki, a na next-genach nic, pusto. Cisza została przerwana dopiero przez Burst Limit, który miał zmieść wszystkich z nóg. I jak, zmiótł? (więcej…)

Forza Motorsport 3 – The way it was meant to be driven

F

Nie od dziś wiadomo, że seria Forza Motorsports przez długi czas nie miała sobie równych na konsolach Microsoftu. Gdy pojawiła się druga odsłona, na Xboxie 360 tak naprawdę nie miała nawet konkurencji. Co nie zmieniało faktu, że była po prostu genialna. Czasy się jednak zmieniły, do gry weszli Mistrzowie Kodu i powalili świat na kolana swoimi DiRTami i GRIDem. Trzecia odsłona Forzy nie miała już takiego łatwego startu, musiała sobie radzić z konkurencją. I poradziła. (więcej…)

Tomasz Kozioł (Pop)kultura osobista

Tu mnie znajdziesz:

Najświeższe teksty

Najnowsze komentarze