Tomasz Kozioł (Pop)kultura osobista

Gdyby tak recenzja mogła sobie odleżeć… I Batman też.

G

Przy okazji recenzowania ostatnich przygód Człowieka-Gacka, naszła mnie pewna myśl. Fajnie by było, gdyby czasem recenzja mogła się odleżeć. Tak z rok najlepiej. Nie chodzi mi tu nawet o tak prozaiczną kwestię, jak na przykład fakt, że po dobie odpoczynku łatwiej wykryć błędy we własnym tekście. Do tego starczy kilka godzin przerwy, a nie od razu 365 dni. Chodzi tu o kwestię ponadczasowości. Batmanowi postawiłem okrągłą dychę i, nie ukrywam, od razu chciałbym się przekonać, czy nie przegiąłem.

Gdyby ów tekst poleżał sobie przez kilka miesięcy – dajmy na to: dwadzieścia cztery – mógłbym zweryfikować swój ogląd. Jakby nie patrzeć, najwyższa nota należy się tytułom, które się nie dezaktualizują. OK, grafika może już nie powalać, ale cała reszta, razem z oprawą muzyczną, powinna zachwycać nadal tak samo.

Łatwe było ocenienie Tormenta. Grałem w niego w okolicach premiery, a kilka lat później odświeżałem doświadczenie. I naszło mnie na napisanie recenzji. Wtedy sam, empirycznie, sprawdziłem ponadczasowość najlepszego eRPeGa w moim osobistym rankingu. Wiedziałem, że spełnia absolutnie wszystkie niezbędne warunki, by dostać pełne dziesięć punktów.

Ciekawie miała się też sprawa z GTA IV. To była moja druga dycha w życiu. Biorąc pod uwagę, że napisałem ponad sto recenzji, domyślacie się zapewne, że naprawdę ostrożnie podchodzę do wystawiania tego typu ocen. Jednak przy ostatnim Grand Theft Auto po prostu nie miałem najmniejszych wątpliwości. To był mistrzowski kawałek kodu. Równie dobrze na pudełku mogłaby być naklejka “daj mi dychę” albo “w nic lepszego już nie zagrasz”.

A Batman? Tu miałem zgryz. GTA IV było wielkie, złożone, rozbudowane, a jednocześnie bogate w detale i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Gdyby takimi kategoriami patrzeć na Arkham Asylum – lub de facto każdą inną grę – nie dało by się już nigdy postawić 10/10. Czemu? Ponieważ nie każda gra ma być z założenia genialnym free roamem. Musiałem więc podejść inaczej do tej kwestii. Odpowiedziałem sobie na dwa pytania. Po pierwsze, czy wszystkie elementy Batmana zostały zrobione najlepiej, jak tylko się dało lub – ewentualnie – osiągnęły poziom bliski perfekcji? Oraz po drugie, czy potrafię z imienia i nazwiska wymienić powód, dla którego tej dychy jednak bym nie przyznał? Nie potrafiłem.

Nadal się zastanawiam, czy nie przegiąłem. Batman nie jest tak rozbudowanym tworem, jakim było GTA. I nie miał być. Nie chciałem go karać za “syndrom GTA”, ponieważ jego założenia były w ogóle inne. I zostały zrealizowane dokładnie tak, jak twórcy obiecywali. Powalająco. Klimat, zawiesista atmosfera, świetna walka, komiksowa fabuła… Batman dostał grę, na jaką zasługiwał od samego początku swej kariery.

A jednak nadal, kiedy wysyłałem tekst do weryfikacji, myślałem tylko o tym, że chciałbym móc to zrobić co najmniej za rok czy może za pięć. Skoro już stawiam dyszkę, chcę mieć pewność, że trafiła w dobre ręce. Jednak jest to typowy przykład na to, że w życiu nie można mieć wszystkiego. Nie zawsze jest kawior. Ciekaw jestem, czy kiedyś, w trochę odleglejszej przyszłości, wrócę do tego tematu. I co sobie wtedy pomyślę? Że znalazłem diament w kopalni węgla? Czy też może uznałem zwykłe szkiełko za najczystszy z brylantów?

komentarze 2

Jestem bardzo ciekawy, co masz do powiedzenia! :-]

  • Mam być szczery ja do Batmana wrócę a do GTA4…. wątpię. No dobra może bym wrócił by sobie pojeździć bo mi się jazda cholernie podobała, ale nic poza tym. Batmana przechodziłem z wklejonymi gałami w TV a na GTA4 kląłem jak szewc. Kwestia gustu wole Batmana XD.

  • Jeśli chodzi o Batmana, to… przeszedłem go dwa razy i ostatnio czuję, że mam ochotę na więcej. Niesamowity tytuł. Jeśli chodzi o GTA IV – 10/10 na pewno nie żałuję, ale czy bym wrócił? To niesamowita przygoda bardziej na jeden raz niż na częste odświeżanie. W szczególności, że sam wątek fabularny zajmuje blisko 24 godziny. Po jednokrotnym przejściu Batmana czułem zaś straszny niedosyt. ;]

Tomasz Kozioł (Pop)kultura osobista

Tu mnie znajdziesz:

Najświeższe teksty

Najnowsze komentarze

%d bloggers like this: