Tomasz Kozioł (Pop)kultura osobista

CategoryBez kategorii

Wszyscy nasi Spider-Mani #002 – Jakub Kijuc rysuje Człowieka-Pająka i opowiada o komiksach

W

Miesiąc temu miałem przyjemność przedstawić Wam pierwszą część cyklu “Wszyscy nasi Spider-Mani”, w której rozmawiałem z Kamilem K. Karpińskim. Kamil opowiadał o początkach swojej ilustratorskiej kariery, planach na przyszłość i, oczywiście, ulubionych superbohaterach (w jego przypadku nie był to akurat Spider-Man).

Teraz przyszła pora na przedstawienie mojego drugiego gościa. To Jakub Kijuc – ilustrator, który ma styl tak charakterystyczny, że po prostu nie da się go pomylić. Wieki temu miałem niemałą frajdę z czytania jego “Konstruktu”. Od tamtej pory Jakub znacząco rozszerzył swoją działalność – Jan Hardy i Dąb Bartek królują w jego pracach, a i “Konstrukt” też pojawia się tu i ówdzie. O wszystkich tych projektach dokładniej opowie Wam już za chwilę sam Kuba!

(więcej…)

Prototype komiksowo – Romans klasy B z zombie w tle

P

Lektura komiksu związanego z jakże lubianą przeze mnie grą “Prototype” była bardzo zaskakująca. Z jednej strony ta opowieść graficzna powtarzała błędy wielu innych produkcji przygotowanych przez artystów ze studia Wildstorm. Fabuła kolejnych zeszytów miała taki wpływ na wydarzenia z gry, jak recenzowany przeze mnie wcześniej “Mirror’s Edge”. Do tego doszła masa gore a la “Modern Warfare: Ghost”. I to wszystko zostało jeszcze wymieszane z wątkiem miłosnym między dwoma twardymi glinami (między panem policjantem i panią policjant, gwoli ścisłości). Brzmi jak dramat, a… wyszła z tego całkiem przyjemna mieszanka.

(więcej…)

„Sparrow” – Gdzie się podziały te pieniądze?

Jedną z atrakcji – czy raczej w tym wypadku: „atrakcji” – na tegorocznym Horror Festiwalu był „Sparrow”. Ów horror został nakręcony za polskie pieniądze, na polskiej ziemi, z brytyjskimi aktorami, na rynek głównie, bodaj, amerykański. Jak twierdzi sam producent, który zrobił krótką prezentację przed seansem, łączny budżet projektu wynosił, bagatela, 800.000 zł w gotówce i sprzęcie. Film był zapowiadany jako hit i dowód na to, że Polacy potrafią nakręcić dobry horror… Cóż, udowodnił na pewno, że nawet blisko milion złotych to za mało, by wypełnić takie luki, jak brak scenariusza czy brak aktorów.

Fabuła jest prosta, jak konstrukcja maczety. Grupka brytyjskich nastolatków jedzie na weekend do lasu. Organizatorzy uznali za dobry pomysł pojechanie dokładnie na ten camping, który cieszy się możliwie najmroczniejszą sławą. Wybrali miejsce, gdzie – ponoć – wiele osób zginęło już z ręki nawiedzonego leśniczego, biegającego po gaju z maczetą właśnie. Oczywiście, okazuje się, że legenda nie jest legendą, zaś kolejne dzieciaki giną z rąk szaleńca. (więcej…)

Tomasz Kozioł (Pop)kultura osobista

Tu mnie znajdziesz:

Najświeższe teksty

Najnowsze komentarze